How to green the world's deserts and reverse climate change | Allan Savory

Oczywiście metan

Looking for "Oczywiście metan"?


Articles - Oczywiście metan

What articles can you find on Google about Oczywiście metan:

Jak można zauważyć, wiele z wpisów na tej stronie jest pretekstem do gorącej dyskusji odbywającej się w komentarzach. Na przykład ostatnio bardzio ciekawa rozmowa odbyła się pod wpisem na temat aspartamu.

Po przeczytaniu (i uczestniczeniu w) każdej z tych dyskusji, nasuwa mi się wniosek, który można podsumować krótko, angielskiem powiedzonkiem „preaching to the choir”. Oznacza to w wolnym tłumaczeniu mówienie kazania do ministrantów – czyli po prostu: przekonywanie przekonywanych. Istnieje niebezpieczeństwo że na stronę taką jak nasza będą wchodzić ludzie którzy i tak generalnie zgadzali się z tym co tu piszemy, tylko utwierdzając się w swoim przekonaniu.

Aby temu zapobiec, staram się tytułować wpisy tak, aby nie zdradzały wymowy artykułu, a czasami sugerowały wręcz coś odwrotnego: patrz np. ostatni tytuł „Aspartam zabija” czy wcześniejsze „Komórkowe promienie”.

Czy to zadziała? Nie wiem jeszcze. Na razie podjąłem kilka gorących dyskusji w komentarzach, zaakceptowałem jedno wyzwanie  (przeczytanie książki polecanej przez komentującego), ale zdaje się że na razie nie osiągnąłem nic więcej. Człowiek racjonalnie myślący musi ugiąć się pod ciężarem argumentów – a jeśli chcemy kogoś przekonać musimy argumenty dobrać odpowiednio. Co nauczyły mnie „komentarzowe” dyskusje? Ot, na przykład tego że muszę akceptować jako argumenty linki do artykułów gdzie mamy zwroty typu „według wielu naukowców”, ale gdy ja powołuję się na konkretne naukowe publikację, mogę usłyszeć najwyżej „pfff naukowcy!”. Podobnie, powoływanie się na informacje od FDA jest OK jeśli robi to rozmówca – ale gdy ja powołam się na opinię tej samej instytucji, to już sprzedawanie informacji podejrzanych. Oczywiście uważny czytelnik dostrzeże tutaj zjawisko „cherrypicking” czyli wybieranie dokładnie tego co nam pasuje i ignorowanie całej reszty.

Jak z tym walczyć, pytam innych zaprawionych w bojach?

Wystarczy wpisać w google hasło „aspartam” i otrzymamy tysiące linków do artykułów oraz filmów dotyczących szkodliwości tego środka. Wszystkie są alarmujące w wymowie, niektóre rozsądnie brzmiące, pełne naukowych wyrażeń, inne panikarskie, szukające spisków mających na celu ogłupienie nas przez rząd, kosmitów, korporacje (niepotrzebne skreślić). Te drugie też często są pełne „naukowego” słownictwa. Z drugiej strony aspartam znajduje się w wielu produktach „light” i choć nie jest idealnie odpowiednikiem smakowym cukru, ma o wiele mniej kalorii.

Jak więc jest naprawdę z tym aspartamem?

Aspartam to ester metylowy N-[amino(karboksylamino)acetylo]fenylalanin (proszę powiedzieć to na głos). Jest 160 razy słodszy od cukru, więc można go dodawać do słodzonych produktów w o wiele mniejszych ilościach niż cukier. Wynalazł go w 1965 roku chemik pracujący dla firmy G.D.Searle – przez przypadek. Tak samo przez przypadek dowiedział się, że otrzymany produkt jest słodki – po prostu polizał swój palec w czasie pracy aby odwrócić kartkę papieru (miejmy nadzieję że nie przenieśli go do pracy nad truciznami).

Nauce znana jest jedna choroba przy której aspartam jest bardzo szkodliwy – ta choroba to fenyloketynuria. To uwarunkowane genetycznie schorzenie powoduje że fenyloalanina dla chorego jest toksyczna i odkłada się w organizmie. W Polsce noworodki badane są na obecność tej mutacji tuż po urodzeniu.

Czy inni, nie chorzy na fenyloketonurię, powinno obawiać się aspartamu? Zgodnie z naszą metodą, przyjrzyjmy się twierdzeniom aspartamowych alarmistów przez pryzmat badań naukowych.

Twierdzenie 1: Aspartam powoduje stwardnienie rozsiane. To stwierdzenie jest kompletnie wyssane z palca i nie ma żadnych podstaw. Nawet na stronie Multiple Sclerosis Foundation (fundacja zrzeszająca chorych i walczących z tą chorobą) znajduje się artykuł to potwierdzający.

Twierdzenie 2: Aspartam powoduje zatrucie metanolem. To stwierdzenie prawdopodobnie wynika z tego, że produktem rozkładu aspartamu w organizmie faktycznie jest metanol (a nie metan, jak błędnie piszą na niektórych stronach). Metanol jest jednak produktem rozkładu wielu produktów spożywczych i to w ilościach większych niż w przypadku aspartamu. Dla przykładu, sok pomidorowy produkuje go czterokrotnie więcej od analigicznej ilości napoju słodzonego aspartamem. Nie wspomnę nawet przez grzeczność o stężeniu w czerwonym winie, uważanym za zdrowy napój. Z tej samej beczki są też stwierdzenia o formaldehydach – które powstają z kolei gdy rozkładamy metanol. Są to produkty które powstają praktycznie przy trawieniu wszystkiego, jednak w ilościach śladowych.

Twierdzenie 3: Z aspartamem nie można gotować. To akurat prawda: aspartam rozkłada się w temperaturze gotowania, i ze słodkości nici.

Twierdzenie 4: Aspartam powoduje raka. Nie ma żadnych podstaw aby tak twierdzić, liczne badania tego nie potwierdziły (badania takie przeprowadza się na zwierzętach, a w przypadku ludzkiej populacji stosuje się badania statystyczne by stwierdzić korelację pomiędzy przyjmowaniem danego środka a rakiem). Nie znaleziono żadnej korelacji, oficjalnie zajął takie stanowisko również National Cancer Institute.

Oprócz wielu badań których tu nie linkowałem, firma NutraSweet na własny koszt przeprowadziła dodatkowe badania w 2002 roku. Wyniki tych badań zostały opublikowane w magazynie o dobrej renomie, który podlega peer review: Regulatory Toxicology and Pharmacology.

OK tyle nauka i rozsądek. Czas spojrzeć w paszczę szaleństwa. Na jakie badania powołują się zwolennicy tezy o szkodliwości aspartamu?

We wszystkich artykułach które starały się zachować pozory rozsądku (ale tylko pozory!), wspominano wypowiedzi Russela Blaylocka. Ten urodzony w 1945 roku były neurochirurg zasłynął wypowiedziami dla mediów na temat szkodliwości glutaminianu sodu, aspartamu, innych słodzików oraz szczepionek (jeśli gracie w drinking game to teraz trzeba wychylić do dna). Dr. Blaylock nie opublikował żadnych badań na ten temat, nie ma też żadnych przypadków klinicznych na podorędziu. Ot, tak sobie mówi tylko. I wszyscy go cytują.

Myślę że aspartam swoją rzeszę przeciwników zawdzięcza ludzkiemu strachowi przez rzeczami „sztucznie wytworzonymi” (syndrom Frankensteina), co podkreślają i wykorzystują piszący takie artykuły jak linkowany w poprzednim akapicie: proszę spojrzeć ile tam ogólnych stwierdzeń („liczni naukowcy potwierdzają”) ile niepotrzebnych wzorów chemicznych (wzbudzają strach, powodują poczucie obcowania z czymś nienaturalnym), niedopuszczalnych uogólnień oraz zwyczajnych bzdur (np. że w skład aspartamu wchodzi metanol pomylony zresztą z alkoholem metylowym) Freoone dzięki za spostrzeżenie błędu w komentarzach.

No więc co z tym aspartamem? Wygląda na to że nie ma żadnych przypadków potwierdzonego zatrucia lub spowodowania choroby u zdrowych ludzi. Jeśli ktoś lubi ten „prawie-słodki” smak, to przy spożywaniu nieprzemysłowych ilości nie powinno nic się stać.

Source: http://zssplus.pl/prasa/33.htm



Z Warszawy do Częstochowy za 20 zł, i to w 4 osoby! To nie żart ani też reklama "taniego" przewoźnika. To koszt paliwa zużytego przez Renault Kangoo przystosowane do napędu CNG, czyli sprężonym gazem ziemnym. Takim samym, jakiego używamy do gotowania wody na herbatę.

Unijni eksperci szacują, że w 2020 roku co piąty (!) samochód jeżdżący po europejskich drogach będzie zasilany paliwami alternatywnymi, z czego połowę stanowić mają auta zasilane CNG, a reszta - po 5 % - przypadać ma na wodór i biopaliwa. Oznacza to, że za 15 lat w Unii będzie aż 24 mln. pojazdów na CNG, a w Polsce - proporcjonalnie - ok. 2 mln.

Paliwo Skąd takie zainteresowanie sprężonym metanem? Przede wszystkim z powodu ceny. W starych krajach UE jest on tańszy średnio o połowę, w Polsce cena 1 Nm3 (odpowiada energetycznie 11 benzyny) to zaledwie jedna trzecia ceny benzyny. O ekonomicznych zaletach CNG przekonać się można porównując koszty eksploatacji Fiata Multipli w trzech wersjach paliwowych. W obliczeniach uwzględniliśmy wyższą o 10-15 % cenę samochodów fabrycznie przystosowanych do zasilania sprężonym metanem (tabela 1). Przyczyną zainteresowania gazem ziemnym jako paliwem samochodowym jest nie tylko cena, ale też... ekologia. Sprężony metan jest zdecydowanie “czystszym" paliwem od tradycyjnego: w wyniku spalania powstaje mniej CO2, CO, N0x, a zwłaszcza rakotwórczych cząsteczek stałych - sadzy. Ze znanych paliw bardziej ekologiczny jest tylko wodór. W dodatku CNG ma wysoką wartość energetyczną: 1 kg gazu ziemnego zastępuje 1,31itra oleju napędowego lub 1,51itra benzyny.

Bezpieczeństwo Wbrew panującym u nas opiniom CNG jest najbezpieczniejszym paliwem wykorzystywanym do napędu pojazdów. Wynika to głównie z wysokiej temperatury zapłonu wynoszącej 650 °C (wyraźnie wyższa niż np. benzyny). Ta zaleta w połączeniu z wąskim przedziałem palności w mieszance z powietrzem oraz dużą lotnością sprawia, że auta na CNG są bezpieczniejsze w użytkowaniu od pojazdów na benzynę czy LPG. Dlatego bez ograniczeń mogą korzystać z parkingów podziemnych czy promów.

Kultura pracy silnika Korzystną własnością CNG jest jego wysoka, bo wynosząca aż 130, liczba oktanowa (w najlepszych benzynach dochodzi do 100). Tak duża odporność na spalanie detonacyjne pozwoliła konstruktorom na wyraźne podniesienie stopnia sprężania. Dla przykładu w Oplu Astra Caravan 1.6 CNG wynosi on 12,5:1. Dzięki temu cięższe (z racji zamontowanych zbiorników gazu) auto może rozpędzać się do 100 km/h w 14,5 s i osiągać 177 km/h.

Zasoby O ile złoża ropy oceniane są na 50 lat, o tyle złoża gazu powinny zaspokoić trzykrotnie dłuższą eksploatację. W wielu krajach pojazdów na ziemny sprężony gaz (określanych skrótem NGV od Natural Gas Vehicles) przybywa bardzo szybko. W Argentynie - światowym liderze aut napędzanych CNG - aż 15-20 tys. miesięcznie, choć głównie są to przerobione na gaz benzynówki. W latach 2002-04 liczba pojazdów na CNG wzrosła na świecie z 1,5 min do ok. 3,9 min. Takiej dynamiki (160 %) nie odnotowano w żadnego innej kategorii pojazdów zwłaszcza że przypadła na okres stagnacji w przemyśle motoryzacyjnym. Pomogły zachęty ze strony niektórych rządów. Np. w USA nabywców aut napędzanych gazem i inwestorów budujących stacje tankowania LPG i CNG skusiły wciąż obowiązujące znaczne ulgi podatkowe. Jednak największymi entuzjastami metanu jako paliwa wciąż są kierowcy z Ameryki Południowej i Azji (prawie 3 miliony aut). To wystarczy, by wszystkie znaczące fabryki (Mercedes, Volvo, Ford, Fiat, Volkswagen. Honda czy Opel) wzbogaciły ofertę o auta na CNG. W Europie dostępnych jest ich już w sumie ponad 50. Prawie wszyscy producenci autobusów produkują wersje zasilane tym paliwem. Co więcej, auta na metan zdobywają nagrody, wygrywając konkurencję z konwencjonalnymi autami (patrz Zafira CNG).

Po naszych drogach jeździ nie więcej niż 250 pojazdów zasilanych sprężonym gazem ziemnym, a więc 12 razy mniej niż w latach 50. W tej liczbie jest 38 autobusów, a resztę stanowią auta osobowe i dostawcze. Nie jest to wiele, zważywszy na to, że zaliczamy się do potentatów w klasie samochodów na LPG. Przyczyną jest przede wszystkim brak stacji tankowania, co po części wynika z wysokich kosztów ich budowy, a po części ze znikomej liczby odbiorców. Dziś w Polsce takich stacji jest nie więcej niż 20 (w latach 50. było 17). Z kolei kłopoty z zatankowaniem metanu ograniczają popularność aut CNG i kółko się zamyka. Do tego dochodzą mity na temat niebezpieczeństwa, np. podczas kolizji tak zasilanym autem. Jednak niezaprzeczalne zalety sprężonego gazu ziemnego jako paliwa (cena, ekologia) wymuszą jego popularyzację. Coraz więcej firm instalatorskich wprowadza do swoich ofert adaptację samochodów do zasilania metanem. Jedną z takich prób jest przeróbka Renault Kangoo 1.216V dokonana przez Elpi-gaz z Gdańska (tabela 2).

Ile to kosztuje? Zależnie od urządzenia i materiału na zbiornik (stal czy kompozyty) koszt przystosowania auta wynosi od 5 do 8 tys. zł i jest wyższy o około 2 tys. niż w przypadku aparatury LPG. Różnica wynika m.in. z dużo wyższego ciśnienia roboczego w układzie CNG. Cały system dzieli się na dwie części: wysokociśnieniową - 200 atm (zbiornik, przewody, reduktor) oraz niskociśnieniową -10 atm (sterowniki, wtryskiwacze gazu). Instalacja zwraca się (w przypadku opisanego niżej Kangoo 1.2, przy średniej cenie metanu 1,7 zl/Nm3 i średniej cenie benzyny LO 95 3,9 zł/l) już po 49 tys. km czyli po nieco więcej niż dwóch latach średniej eksploatacji auta. Jak widać, CNG może być korzystną inwestycją. Silnik startuje na benzynie. Po paru sekundach następuje automatyczne przełączenie na gaz. Specjalny regulator stukrotnie obniża jego ciśnienie. Potem następuje odmierzenie optymalnej dawki paliwa, podanie jej do rur ssących i zassanie wraz z powietrzem do cylindrów.

Osiągi? Nieznacznie ustępują benzynowym odpowiednikom. Różnica nie przekracza zwykle 10 proc. i jest trudna do zauważenia w codziennej eksploatacji. Jedną z przyczyn jest nieco większa masa własna aut zasilanych CNG (w przypadku Astry 1.6 Caravan o 65kg).

Auto serwisuje się co roku, zaś jego zbiornik gazu kontroluje się raz na kilka lat (w zależności od materiału od 3 do 10).

Autor artykułu: Ryszard Cydejko, war

  Włodzimierz Kleniewski Rzecznik Prasowy Mazowieckiej Spółki Gazownictwa

Auta napędzane CNG mogą być tankowane w Warszawie przy ul. Kasprzaka 25. Cena gazu brutto za 1 metr sześcienny wynosi 1,72 zł. Czas tankowania pojazdu sprężonym gazem ziemnym nie odbiega od czasu tankowania paliwami płynnymi i zwykle nie przekracza pięciu minut. Ze stacji korzystają samochody osobowe i dostawcze bez wyraźnej przewagi liczbowej jednych nad drugimi. Tankują tu też autobusy. Liczba klientów w ostatnich miesiącach znacznie się zwiększyła.

CNG w pigułce Skrót pochodzi od Compressed Natural Gas. 98 proc. jego zawartości stanowi metan. Rosnące ceny paliw płynnych sprawiły, że obecnie jest tańszy od benzyny, oleju napędowego oraz propanu butanu (Liquified Petroleum Gas). Czym różni się CNG od LPG zwanego też autogazem? Przede wszystkim stanem skupienia. LPG skrapla się w temperaturze pokojowej i już przy ciśnieniu rzędu trzech bar. CNG przechowywany standardowo w zbiornikach pod ciśnieniem 200 bar nawet wtedy pozostaje gazem.

Druga młodość CNG Oto przykład, jak stary pomysł po latach przeżywa drugą młodość. Silniki gazowe wynaleziono przed ponad wiekiem, ale szerszego wykorzystania doczekały się dopiero w latach 30. ubiegłego wieku we Włoszech. W Polsce w latach 50. jeździło (zwłaszcza na południu kraju) takich samochodów ponad trzy tysiące, głównie ciężarowych, które mogły wówczas tankować w 17 stacjach. Obfitość benzyny w latach 60. sprawiła, że metan jako paliwo samochodowe został niemal zapomniany. Dopiero ostatnie kłopoty z ropą naftową, upowszechnienie wtrysku wielopunktowego i materiałów kompozytowych (z których powstają wysokociśnieniowe zbiorniki) pozwoliły mu na powrót.

Krzysztof Kozieńcow Użytkownik Renault Kangoo 1.6 zasilanego CNG Sprężony gaz ziemny tankuję od sześciu miesięcy do mojego służbowego Renault Kangoo 1.6 - to auto “trójpaliwowe" przygotowane przez firmę Elpi-gaz. Mogę nim jeździć, korzystając z LPG, CNG, no i oczywiście benzyny. Jestem przyzwyczajony do gazu, bo wcześniej korzystałem z instalacji LPG. Jazda na “metanie" nie różni się niczym od jazdy na LPG, oczywiście z wyjątkiem kosztów. Oszczędności są wymierne. Tankując za 20 zł, mogę przejechać 250 km, jeżeli zatankuję LPG za tę samą kwotę, przejadę tylko 140 km o benzynie już nie wspominam.

Zespół Szkół Samochodowych w Bydgoszczy jako jedyna szkoła samochodowa w Polsce jest członkiem Grupy Inicjatywnej Zasilania Pojazdów Sprężonym Gazem Ziemnym CNG, która istnieje przy Pomorskiej Spółce Gazowniczej w Gdańsku. W dniu 15 grudnia 2006 roku pod patronatem Spółki została uroczyście otwarta kolejna stacja tankowania CNG w Słupsku. Warto zaznaczyć, że również w Bydgoszczy, na terenie Zakładu Gazowniczego przy ul. Jagiellońskiej istnieje i jest czynna  stacja tankowania CNG. Na razie korzystają z niej głównie samochody służbowe gazowni, ale wkrótce może inni amatorzy taniego jeżdżenia, kto wie?... Przyp. webmastera.

Source: http://mitynauki.pl/2011/02/



Watch video -Oczywiście metan

What can you find on YouTube:

How to green the world's deserts and reverse climate change | Allan Savory

Leave a Replay

Make sure you enter the(*)required information where indicate.HTML code is not allowed